Ćwierćskok

Ćwierćskok To ćwiczenia w znaczący sposób poprawia naszą wytrzymałość i co ważniejsze dla koszykarzy również wyskok. Zwiększa ono wytrzymałość naszych ud, które odpowiadają za skakanie oraz sprawia , że nasze możliwości biegowe są znacznie lepsze. Ręce podczas skakanie muszą być scharmonizowane z ramionami. Skok jaki powinniśmy wykonywać powinien być nie większy niż na dwadzieścia pięć do trzydziestu centymetrów. Istotną sprawą jest to by wysokość zawsze była mniej więcej taka sama a także czy lądujesz za każdym razem na palcach by nie obciążać kręgosłupa. Nogi po każdym skoku powinny się mimowolnie uginać co powinno stanowić napęd do kolejnego skoku. Cwierćskoki są wtedy dobrze wykonywana gdy po ćwiczeni uczujemy bardziej mięśnie ud ni łydek. Ręce powinny trzymane być z boku , oparte na biodrach. Pomiędzy seriami należy odpoczywać kilka minut. Seria powinna być zwiększana wraz z każdym tygodniem, jeden dzień przeznaczamy na odpoczynek. W pierwszym tygodniu powinniśmy w jednym dniu wykonać nie więcej niż cztery serie , po pięć powtórzeń w każdej. Ćwiczenie oprócz wzmocnienia ud , potęguje siłę naszej każdej nogi z osobna. Jedyne czego potrzebujemy to jedno, najlepiej mocne krzesło. Pozycja początkowa to ustawienie krzesła przed sobą oraz ustawienie na nim nogi tak by udo było równoległe w stosunku do ziemi. Ideą ćwiczenia jest po prostu wstępowanie czyli to co wskazuje nazwa. Druga noga stoi prosto na podłodze. Całą esencją ćwiczenia jest to aby nogą opartą na krześle odbić się do góry , powyżej wysokości krzesła i w międzyczasie będąc w powietrzu wymienić nogę. I to cała tajemnica tego ćwiczenia. W ten sposób wykonujemy całe ćwiczenie. Najważniejsze jest by pracować nogą umieszczoną na krześle , druga służy tylko do podpierania się. Jedna seria składa się z dwudziestu powtórzeń na jedną nogę. Pomiędzy dwoma seriami jakie powinniśmy wykonać należy nam się pięciominutowa przerwa. Należy uważać by nie odnieść kontuzji podczas wykonywania tej czynności. Konieczna jest tutaj spora koncentracja , skupienie by w głupi sposób nie złamać sobie nogi.